Warto spróbować

I choć czasem coś wydaję się nam niemożliwe, warto spróbować. Na jednym z brodnickich jezior spotkałem wędkarza, który łowił żyłką 0,20 na kukurydzę. Przysiadłem przy wybitym otworze niedaleko intruza i zacząłem łowienie. Po godzinie było 7:2 dla niego. I co z tego że łowiłem 0,06 i na supermormyszkę. Wszystko co robił było nie do przyjęcia w moim rozumieniu, ale to nie ja łowiłem, a może nie złowiłem. Podziękowałem za lekcję i odszedłem szukać lepszych miejsc, grzebiąc w otworach supermormyszkami. W ostatnich latach, coraz bardziej cieszę się perspektywą nadejścia zimowych mrozów. Na lodzię wędkuję od parunatu lat, ale ostatni okres to czas przemian w stylu mojego łowienia podlodówką. Stało się tak za sprawą koncentracji tylko na jednej metodzie to jest na błystce. Łowienie blaszką (błagam nie nazywajmy jej szarpakiem czy szarpaczkiem) jest sposobem teoretycznie prostym, ale nie musi być prymitywnym i pozbawionym finezji. Należy tylko podchodzić do niego w sposób przemyślany.

maj 26, 2008 • Posted in: Próby

gry dla dziewczyn online - biżuteria artystyczna sybart - Podręczniki - imprezy integracyjne dla firm - domy z drewna - szablony stron - Gry - świnoujście noclegi - stringi - Satel - projekty garaży - http://intymnosc.pl/afrodyzjaki - Gry ubieranki - koszulki dla zakochanych